Wdzięczność

Wieczorne wyrażanie wdzięczności – nowy nawyk

wdziecznosc wieczorem

Wieczorny scenariusz często wygląda tak, że padamy bez życia na łóżko i albo oddajemy się w objęcia Morfeusza, albo czeka nas porażka w postaci przewalania się z jednego boku na drugi zanim zaśniemy. Na jakość naszego snu i na to, w jakiej formie wstaniemy rano, aby powitać nowy dzień, mają duży i pozytywny wpływ wieczorne rytuały.

We wcześniejszym wpisie podzieliłam się tym, w jaki sposób prowadzić dziennik wdzięczności. Ćwiczenie to można robić ranem, ale warto wykonywać je i rano i wieczorem. Wieczorne wyrażanie wdzięczności to jeden z rytuałów, który może nam pomóc dobrze zamknąć dzień, dokonać restrospekcji, ponownie cieszyć się z dobrych rzeczy. Wyrobienie w sobie nawyku wymaga systematyczności, czyli codziennego wykonywania. Poniżej przedstawiam w jaki sposób można wyrażać wdzięczność wieczorem w kilku krokach.

1. Retrospekcja z dnia

Ułóż się wygodnie w łóżku tuż przed pójściem spać i pomyśl o tym, jak ci minął dzień, co robiłeś, co przeżyłeś. Kto z nas pamięta, co miał na śniadanie, jak wyglądało jego popołudnie, z kim rozmawialiśmy, kto zostawił na nas jakieś wrażenie, jak się czuliśmy, co było za oknem w drodze do pracy? Średnio.

Nasz mózg jednak bardzo lubi takie „podsumownie dnia”. To proste ćwiczenie pozwala mu się trochę zresetować i przede wszystkim odpocząć. Co za tym idzie, umysł się uspokaja i jest nam łatwiej zasnąć.

2. Pomyśl o wszystkich dobrych rzeczach

Zastanów się, co takiego fajnego dziś ci się przydarzyło? Może coś dużego? Awans, pierwsze „kocham cię”, urodziny? A może coś małego, ale pięknego? Relaksujący spacer w parku, cudowna medytacja, filiżanka pysznej kawy, tęcza nad szarym blokiem, biedronka na twoim biurku?

Po pierwsze, pewnie zdasz sobię sprawę z tego, ile tak na prawdę super rzeczy ci się codziennie przytrafia. Nasz mózg lubi przeżywać je na nowo, podnosi to nasze hormony szczęścia, utrwala miłe wspomnienia, buduje optymizm.

Po drugie, uczymy się znajdywać jakiekolwiek dobre rzeczy z dnia, jeśli z reguły jesteśmy wymagający i od razu reagujemy – ” eee. nic dobrego (ważnego) się nie wydarzyło”. Nieprawda, ZAWSZE się coś znajdzie, zawsze. Czyjś uśmiech, piękny kwiat, udana spokojna lektura gazety, to, że ktoś „po prostu jest”. Naucz się widzieć.

3. Wybierz tę NAJ

Zdecyduj się i wybierz tylko jedną dobrą rzecz z dnia, która mogłaby być twoją ulubioną i za którą czujesz wdzięczność. Nie jest to takie łatwe, myślę, że ten punkt cię trochę zaskoczy. Przeanalizujesz pewne aspekty dnia jeszcze bardziej, przewartościujesz je.

Wybranie tylko jednej rzeczy pomoże ci na pewno w refleksji – czego tak na prawdę chcę? co sprawia mi radość? co jest dla mnie ważne? Kiedy ostatnio zadałeś sobie podobne pytania? No właśnie 🙂

4. Powiedz „dziękuję”

Wyraź wdzięczność za tę rzecz lub moment. Przeżyj tę chwilę jeszcze raz w swojej głowie. Twój mózg na pewno się ucieszy i lepiej ją zakoduje przeżywając ją na nowo. Dodatkowo, nasz umysł nastawi się na lepsze zauważanie takich drobnych chwil szczęścia i wdzięczności. Z każdym dniem będziemy po trochu zmieniać swoje nastawienie na bardziej pozytywne.

Jeśli prowadzisz dziennik wdzięczności, dokonaj wpisu. Możesz to też zrobić w swoich myślach. Powiedz „dziękuję” 🙂

5. Powtarzaj każdego wieczora

Wyrażaj w ten sposób wdzięczność wieczorem przez co najmniej następne 30 dni, aby wyrobić w sobie nawyk i zbudować rytuał.

Zacznij, zobaczysz, że warto 🙂

 

Zobacz również