Mindfulness

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma?

bycie w teraz

Niedawno wróciłam z Hiszpanii. Słońce, plaża, tapas. Dwa tygodnie temu byłam w Portugalii. Azulejos, pasteis de nata, kieliszek porto… Jakoś z tej perspektywy miejsce mojego stałego pobytu, Berlin, traci cały blask, robi się taki szary… Aby na pewno?

Łapię się na tym, że czasem robię się sentymentalna, jakby „na zapas”. Snuję wtedy marzenia o mieszkaniu w cieplejszym kraju, myślami jestem w mojej Bydgoszczy i marzę o tym, aby znowu pojechać do domu, wspominam czas spędzony miesiąc temu nad polskim morzem. I wkręcam się trochę w to, że mnie tam NIE ma…

byc tu i teraz

A Berlin jak to Berlin – moje jezioro Lietzensee nadal urokliwe, o tej porze absolutnie przepiękne. Berlińczycy wygrzewają ryjki w ulicznych kawiarenkach – twarze zatopione w słońcu, carpie diem… Istna Hiszpania 🙂 I już nie wygląda to tak źle, jak to malowałam jeszcze kilkanaście minut temu.

Wartość „TERAZ”

Tam gdzie jesteśmy, tam mamy być. Tyle i nic więcej. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Według filozofii Buddyzmu jesteśmy zawsze w odpowiednim dla siebie miejscu – tam, gdzie akurat jest nam dane być i nie ma w tym nic złego. Na wszystko inne przyjdzie czas, albo i nie przyjdzie. Więcej wartości ma to, co JEST TERAZ, a nie to co MOGŁOBY być.

Wypatrując czegoś, co byśmy chcieli, aby było, możemy przegapić coś, co jest TERAZ – coś/ktoś może przelecieć koło naszego nosa. Być uważnym, to być zakotwiczonym w TU i TERAZ.

Życie a sytuacja życiowa

Słynny propagator uważności, Eckhart Tolle, mówi, że istnieje różnica między „życiem”, a po prostu „sytuacją życiową”. Czy widzisz różnicę?

Czekanie na coś, to tylko stan umysłu. Czy jesteś czekającym z nawyku? 🙂 Ile czasu w ciągu swojego życia spędzasz na „w oczekiwaniu na…”?

Stres powastaje, gdy jesteśmy TU, a chcemy być TAM. Rozdziera nas to od środka. Pewnie znasz to uczucie? Stworzenie i przeżywanie fajnego życia w takowej sytuacji jest wręcz niemożliwe.

Jeśli chcesz, możesz być szybszy – wybiegać myślami w przyszłość, projektować wizję siebie w przyszłości. Albo… możesz iść na kawę z Berlińczykami, wybrać się na ulubioną ławkę nad Lietzensee i przyznać – no tak, może to nie Hiszpania, ale też jest fajnie 🙂 Obserwuj wtedy swój umysł. Może nadal ci szeptać: „mógłbyś teraz pracować”, „mógłbyś być gdzie indziej”. Obserwuj swoje myśli i… uśmiechnij się do nich.

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma? Nie koncentrujmy się na naszej obecnej „sytuacji życiowej”, lecz na naszym ŻYCIU 🙂

Zachęcam również do praktykowania wdzięczności: „Dziennik wdzięczności – jak zacząć?”

wszedzie dobrze gdzie nas nie ma

 

Zobacz również