Joga

Zen Joga: joga uważności dla każdego

zen joga

Zen Joga to styl nie tak znany jak na przykład Hatha joga, Ashtanga, czy joga Iyengara. Pomogę go wam jednak przybliżyć, gdyż jest to moja ulubiona forma jogi.

Nie jestem wielką fanką „szufladkowania” stylów (a tym samym i nauczycieli jogi). Dla mnie joga to joga, jeśli ktoś dobrze się po niej (i w trakcie!) czuje, ale faktycznie, pewne różnice między stylami są.

Historia Zen Jogi związana jest z mnichami buddyjskimi, którzy traktowali te formy ćwiczeń jako praktykę uważności w ruchu, a także przede wszystkim przygotowanie do medytacji siedzącej.

Zen Joga opiera się na filozofii Buddyzmu, a zwłaszcza na szkole Chan, pierwowzór Zen (Zen jest bardziej znane, bo zostało „eksportowane” szybko do Stanów Zjednoczonych i nagłośnione). Nie trzeba być buddystą, aby ten typ jogi praktykować – z resztą joga nie zna podziałów religijnych.

Zen Joga łączy bardzo płynny styl Vinyasa (flow) wraz z medytacją uważności. Nie brak nieco zmodyfikowanego powitania słońca (Surya Namaskar), powitania księżyca (Chandra Namaskar), zwłaszcza jako rozgrzewki.

Zen Joga to joga uważności

1) Praktykujemy uważność w ruchu, jak i w bezruchu

Jesteśmy obecni. Podczas zajęć zen jogi nie ma muzyki, nie ma głębokiego oddychania (charczenia…), jest tylko kojąca cisza i my. Uważność nie ogranicza się tylko do maty – przenosimy ją z praktyki jogi do życia codziennego: zwalniamy, medytujemy, obserwujemy. Praktykujemy uważność stania, uważność siedzenia, uważność chodzenia, uważność leżenia… Ciało, oddech i umysł.

W Buddyzmie ciało i umysł są nierozłączne, a ciało jest rezultatem naszej karmy. Posiadamy ciało, ale „nasze” ciało nie należy do nas, jest tak jakby pożyczone na czas tego życia. Ciało i umysł nie są ani „czyste”, ani „nieczyste”. Po prostu są. W zen jodze nikt nie będzie cię ustawiał w „literki”, ani naciskał, abyś pogłębił skłon albo zrobił szpagat.

Nie kontrolujemy oddechu – tak jak ciało, oddech jest, jaki jest. Oddech to produkt skutków i efektów – jeśli jest on płytki (np. przez stres), obserwujemy go, płyniemy z nim, ale nie spinamy się, aby go „poprawić”. Uważność na oddechu, czyli po prostu zwrócenie uwagi na sam oddech, już wpływa na jego „jakość”, ale w sposób naturalny, a nie wymuszony.

Podczas zen jogi umysł odpoczywa. Ćwiczymy w ciszy.

Zen Joga to joga łatwości

2) Balansujemy między wysiłkiem i lekkością

Tak jak yin i yang – jest czas na wysiłek i na odpoczynek. W Buddyzmie mówi się o „drodze środka” (z ang. the Middle Path). Nie wychodzimy do ekstremów, pozostajemy w środku.

Można to odnieść do wielu aspektów z życia: nie zarabiamy ani za dużo, ani za mało; jemy, aby się najeść, ale nie przejeść; rozciągamy się nie do końca, nie na maksa; nie ćwiczymy, aby się umordować; nie śpimy ani 12h, ani 5, tylko w sam raz. Pozostawanie pośrodku to jedna ze wskazówek Buddy na szczęśliwe życie.

Zen Joga to joga akceptacji

3) Nie oceniamy

Nie ma idealnego rozwiązania albo idealnego wzoru na bycie w TERAZ. Nauczyciel zen jogi to nie osoba, która „wie lepiej”. Właściwie zamieniłabym tu słowo nauczyciel na przewodnik. Nie poprawiamy co rusz praktykujących. To ich joga, a nie moje wyobrażenie, jak powinni się poruszać. Jeśli dla nich Tadasana, czyli pozycja góry, to stopy na szerokość ramion, a dla innych stopy złączone – zostawiam ich w spokoju, jak im wygodnie.

Przytaczam ten przykład, bo raz na zajęcia pewna nauczycielka „co to wiedziała lepiej” zaczęła mnie zmuszać, abym stanęła wedle tego, co mi mówi i za cholerę nie odpuściła… Inna podnosiła mi na chama biodra w pozycji mostka, a moje kolana krzyczały z bólu – błagam nauczyciele, nie katujcie swoich uczniów, bo wam nigdy nie wrócą i się jeszcze zrażą do jogi!

Zen Joga to joga Natury Buddy

4) Ufamy, że każdy z nas może stać się oświeconym

W Buddyzmie i w zen jodze każdy, absolutnie każdy ma naturę Buddy. Czy pani w sklepie, czy kolega z pracy dupek – każdy. Nasza natura to natura mądrości i współczucia. Wszyscy ludzie ją mają, ale niektórzy zapomnieli… Ale każdy może do niej wrócić. Każdy.

Czemu zapominamy? Podstawowe trucizny: ignorancja, awersja i przywiązanie. Praktyka zen jogi pomaga przezwyciężyć te przeszkody i lśnić na nowo. Każdy może zacząć od nowa, wiek nie ma znaczenia. Na zajęciach patrzę na każdego mojego ucznia jak na Buddę.

Zen Joga to joga odpowiedzialności

5) Polegamy na własnych siłach

W zen jodze, nie jesteśmy pasywnymi ofiarami losu. Możemy (musimy) wziąć własny los w nasze ręce! Nikt nie zrobi tego za nas. Swoją ścieżką podążamy sami. Jesteśmy sumą naszych decyzji – nawet jeśli tych decyzji nie podejmujemy, to jest to też jakaś forma decyzji.

Nikt nas nie zmusza, aby wejść na matę, albo aby być dobrym człowiekiem w życiu. To wszystko kwestia naszej świadomości i naszego wyboru.

Wybieram praktykę zen jogi, biorę moje życie we własne ręce 🙂 Pozdrawiam serdecznie! Namaste.

 

Zobacz również